niedziela, 30 września 2012

Rozdział 6.

Obudziły mnie promienie słońca wpadające przez okno do mojego pokoju. Sięgnęłam po telefon by sprawdzić godzinę. Na wyświetlaczu widniał napis: "Masz jedną nową wiadomość"

"Wracam dziś o 3. Pamiętajcie o dzisiejszej gali. x Tata"

Zerwałam się z łóżka i zeszłam na dół po drodze potykając się o puste butelki po piwie i innych trunkach. Pomieszczenie nazywane "salonem" w ogóle go nie przypominało. To co tam zobaczyłam było przerażające.
Zaczęłam krzyczeć tak głośno, że wszyscy lokatorzy znaleźli się tuż obok mnie.
-Podobno mieliście wszystko pod kontrolą!?- ton mojego głosu się nie zmieniał. 
-No, kiepsko to wygląda.- skomentował Zayn drapiąc się po głowie.
-Co ty nie powiesz.- rzuciłam oschle w jego stronę- Ojciec będzie tu za trzy godziny. Nie ma szans żeby to wszystko teraz ogarnąć.- usiadłam zrezygnowana na kanapie. 
-Damy radę- pocieszył mnie Liam.
Wzięliśmy się w garść i zaczęliśmy wszystko sprzątać. Uwinęliśmy się w dwie i pół godziny. 


Dziś odbędzie się gala na której mają wystąpić między innymi chłopaki. Ze względu na to, że "jestem" z Zayn'em, też muszę się tam pojawić. 
Wzięłam długą i gorącą kąpiel, zrobiłam makijaż a włosy pozostawiłam rozpuszczone. Gdy szukałam odpowiedniego stroju do mojego pokoju wpadła Ellie.
-Aaaa! Nie uwierzysz co się stało !- krzyczała cała uradowana- Niall zaprosił mnie na galę. Mam z nim iść jako osoba towarzysząca- uśmiech nie schodził jej z twarzy. Ucieszył mnie fakt że Ellie też tam będzie. 
-Wiesz...- zaczęła niepewnie moje przyjaciółka.- Niall jest uroczy, jego niebieskie spojrzenie hipnotyzuje a uśmiech powala na kolana...
-Podoba Ci się?- przerwałam jej.
-I to bardzo.- zarumieniła się.
-Uwierz mi, ty też nie jesteś mu obojętna.
- Naprawdę?- w jej oczach pojawiły się iskierki.- Wiem, że to może głupio zabrzmieć bo znamy się dwa dni, ale mi naprawdę na nim zależy.
-To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia.- zaśmiałam się i obie przygotowywałyśmy się do wyjścia. 
Gdy byłam już gotowa, zeszłam na dół gdzie już wszyscy czekali. 
-Żałuje, że to ja nie jestem na miejscu Zayna.- szepnął mi do ucha Harry. 
-Wszyscy gotowi? Ruszajmy już, musimy jeszcze zajechać po Danielle.- niecierpliwił  się Liam.
-A Eleanor?- zdziwił się Niall.
-Jutro ma egzaminy, nie może z nami jechać.- powiedział ze smutnym wyrazem twarzy Louis. 
-Tylko proszę, nie zróbcie czegoś głupiego. Nie mogę Was przypilnować bo mam dużo pracy.-odezwał się mój tata.
-Jak to? Nie jedziesz z nami? - zdziwiłam się, a on tylko pokiwał głową. 
Wsiedliśmy do czarnej limuzyny i ruszyliśmy. Po drodze zaczepiliśmy o dom Danielle. Liam był uradowany jak małe dziecko. Nie wyobrażam sobie tej dwójki osobno. 
Po kilku minutach byliśmy już na miejscu. Strasznie się denerwowałam. A co jeśli strzelę jakąś gafę? Wtedy cały świat będzie się miał z czego naśmiewać. 
Moje serce biło jak oszalałe. Jako pierwsi wysiedli Liam z Danielle, zaraz po nich Niall z Ellie. 
-Gotowa?- Zapytał Zayn łapiąc mnie za rękę.
-Nie.
-Dasz radę. Nie myśl o tych wszystkich reporterach i ludziach których wzrok będzie skierowany tylko na Ciebie.- zaśmiał się.
-No to mnie pocieszyłeś.
-Przecież wiesz, że żartuję. 
Z limuzyny wyszedł Louis a zaraz po min Harry. Przyszedł czas na nas. Ścisnęłam mocniej dłoń Zayna i wysiedliśmy z pojazdu. Podeszliśmy do reszty i przez chwilę pozowaliśmy w całej grupie. Flesze były strasznie oślepiające. W pewnym momencie podszedł do nas dziennikarz i zaczął zadawać nam pytania związane z naszym "związkiem".
-Tak, jesteśmy razem. I jestem strasznym szczęściarzem że taka dziewczyna jak Zoe jest przy mnie i mnie wspiera.- zaczął wypowiadać się Zayn. 

Zajęliśmy swoje miejsca i czekaliśmy na rozpoczęcie się gali. 
Na rozpoczęciu śpiewał zespół Maroon 5. 
-Matko! Nie wierzę że jestem na tej samej imprezie co oni.- szepnęłam cała podekscytowana do Zayna. 
-Nie zapominaj że jesteś dziewczyną jednego z członków najpopularniejszego boys band'u na świecie.
-Tak, tak.. - machnęłam ręką.
Przyszedł czas na wręczenie pierwszej nagrody. 
-A nagrodę otrzymuje zespół.... One Direction !
Wszyscy wstali ze swoich miejsc łącznie ze mną i zaczęli bić brawo. Chłopaki skakali jak szaleni. W pewnym momencie Zayn przyciągnął mnie do siebie i złożył czuły pocałunek na moich ustach. 
Gdy weszli na scenę pierwszy do mikrofonu dorwał się Liam i zaczął wszystkim dziękować.
Muszę przyznać że wszystko wyszło świetnie, pierwszy raz byłam na takiej gali i naprawdę jestem pod wrażeniem. Ci wszyscy artyści występujący na scenie, wręczający statuetki i prowadzący. Tego nie opiszą żadne słowa, to trzeba przeżyć. 
 Po zakończeniu udaliśmy się na after party.  Usiedliśmy przy wspólnym stoliku i wznieśliśmy toast za wygraną chłopaków. 
Najpierw w tłumie zniknęli Niall i Ellie, potem Liam i Danielle. 
-Zatańczymy?- wyciągnął w moją stronę rękę Zayn 
-Jasne.

Gdy zeszliśmy z parkietu przy naszym stoliku nikogo nie było co mnie wcale nie zdziwiło. Postanowiłam wyjść przed klub odetchnąć trochę świeżym powietrzem. Zastałam tam wstawionego  Harry'ego.
-Człowieku jesteśmy tu dopiero od godziny a ty jesteś już piany.
-I co z tego. Mam do tego prawo.- odpowiedział mi oschle.
-O co Ci chodzi?
-O nic.- mruknął pod nosem i odwrócił się w drugą stronę.
-Przecież widzę że coś jest nie tak. Przecież mi możesz powiedzieć.-starałam się z niego cokolwiek wydusić.
-O Ciebie mi chodzi! Tak. Dobrze usłyszałaś, o Ciebie!- wykrzyczał.
-Nie rozumiem.
-Zakochałem się w Tobie! Czy to tak trudno zrozumieć?! Ale to i tak nic nie zmieni, bo przecież Ty wolisz Zayna. - zaczął gestykulować rękoma.
-Skąd ten pomysł. Jestem z nim ale chyba pamiętasz dlaczego. Nawet nie wiesz jak bardzo żałuje że się na to wszystko zgodziłam.- podniosłam lekko głos.
-A te wasze pocałunki na gali? To dla Ciebie nic nie znaczy?- zapytał już łagodniejszym głosem.
-Nie. - odpowiedziałam zdecydowanie. 
-Chyba trochę mnie poniosło. Przepraszam. -Przytulił mnie a ja wtuliłam się w jego tors. Zaciągnęłam się zapachem jego perfum i wsłuchiwałam się przez chwilę w bicie jego serca. 
-Wracajmy już do domu.- odezwałam się po chwili, na co Harry pokiwał twierdząco głową.
Napisałam Zayn'owi sms'a w jakim stanie jest Harry i że muszę odwieść go do domu. Zamówiliśmy taksówkę na którą nie musieliśmy długo czekać. Wyszliśmy od tyłu żeby nikt nie zrobił nam razem zdjęć. 
Po piętnastu minutach byliśmy już pod domem. Otworzyłam drzwi i weszliśmy do środka. Jak zwykle ojca nie było w domu. Zaprowadziłam Harry'ego do pokoju i przykryłam go kocem. 
-Proszę, nie zostawiaj mnie samego.- usłyszałam jego zachrypnięty głos. 
Położyłam się obok chłopaka i zasnęliśmy wtuleni w siebie.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - 
I jest kolejny rozdział. Jak zwykle myślę, że jest bez sensu. Ostatnio nie mam jakoś weny.
 Przepraszam, ale nie mam czasu dodawać rozdziałów kilka razy w tygodniu. Dodaje je co tydzień i moim zdaniem to nie jest aż tak strasznie rzadko.
Jestem w pierwszej klasie technikum i nie mam nawet czasy żeby spotkać się ze znajomymi. 
Mam nadzieję że to zrozumiecie.
15 komentarzy= nowy rozdział w weekend.  ;)

15 komentarzy:

  1. Świetne;D Jestem ciekawa co dalej będzie z Harrym i Zoe;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jest super czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny :D
    Jak dla mnie Zoe bardziej pasuje do Hazzy niż do Malika :D
    Dobra czekam na następnego :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, naprawde świetne ;) a tydzień to nie jest tak dużo, więc się nie martw ;) rozumiem cię też jestem w pierwszej technikum i wiem, że nie jest łatwo :( nawet nie miałabym czasu tego przeczytać w tygodniu. I jeszcze chciałam dodać, żz fajnie by było jakby między Zoe, a Hazzą coś zaiskrzyło <3 haha

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ;***
    Piszesz jak zawodowiec :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne! Czekam na nexta i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny !!!!!! ; d czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę świetny rozdział :)
    Nie mam pojęcia, co Ci się w nim nie podoba ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Super ;) Nie mogę się doczekać dalszej części ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie piszesz, wiesz ? Powaznie, jest ekstra ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. KOCHAM CIE!!! JESTEŚ ŚWIETNA ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG to co piszesz jest świetne, jesteś moją inspiracją

    OdpowiedzUsuń
  13. Super,super i jeszcze raz super ;D

    OdpowiedzUsuń